poniedziałek, 1 grudnia 2014

Nowelizacja ustawy o GMO

Za odrzuceniem w całości rządowego projektu nowelizacji ustawy o GMO opowiedziało się w środę, w drugim czytaniu w Sejmie, Prawo i Sprawiedliwość; Sojusz Lewicy Demokratycznej zapowiedział, że wstrzyma się od głosowania. Projekt ustawy poparła koalicja.

Projekt nowelizacji ustawy o GMO, przygotowany przez resort środowiska, został przyjęty przez rząd w końcu kwietnia. Reguluje on hodowlę w laboratoriach organizmów modyfikowanych genetycznie. Dotyczy zamkniętego użycia (np. w ośrodkach badawczych zajmujących się inżynierią genetyczną) zmodyfikowanych genetycznie organizmów - GMO i mikroorganizmów - GMM. W projekcie określa się, jakie działania muszą być podjęte na wypadek awarii, by zapobiec wydostaniu się tych organizmów na zewnątrz, poza laboratorium.

poniedziałek, 29 września 2014

Polskie Radio: Dorota Metera o kampanii „Wolne od GMO? Chcę wiedzieć!”

„Wolne od GMO? Chcę wiedzieć!” – kampanię pod takim hasłem prowadzi Instytut Spraw Obywatelskich, przy współpracy m.in. z Zielonym Instytutem. Jej celem jest zwrócenie uwagi na kwestie znakowania produktów spożywczych zawierających bądź niezawierających GMO. Zdaniem wielu osób oznakowanie takie w naszym kraju obecnie nie spełnia oczekiwań konsumentów.

O kampanii „Wolne od GMO? Chcę wiedzieć!” na antenie radiowej Jedynki, w audycji Poranne rozmaitości, mówiła Dorota Metera z Zielonego Instytutu

Zapraszamy do wysłuchania audycji i przeczytania relacji na stronie Polskiego Radia

środa, 13 sierpnia 2014

"DGP": Tajemnicze uprawy GMO

Partia Zielonych zarzuca komisji sejmowej wprowadzanie do regulacji GMO niekonsultowanych przepisów. A MSZ zwraca uwagę na niewłaściwą transpozycję dyrektywy unijnej - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej" z 7 sierpnia br.

(...)

– Jesteśmy przeciwni utajnianiu upraw testowych. Zabezpieczenie w postaci nieujawniania informacji na ten temat jest zbyt ryzykowne dla upraw wolnych od GMO – podkreśla na łamach gazety Adam Ostolski, przewodniczący Partii Zielonych.

Elektroniczna wersja artykułu

Badania: żywność ekologiczna dużo zdrowsza od konwencjonalnej


Prestiżowe czasopismo naukowe "British Journal of Nutrition" opublikowało niedawno badanie dowodzące, że żywność ekologiczna znacząco różni się pod względem składu chemicznego od żywności konwencjonalnej. W międzynarodowym zespole badawczym koordynowanym przez prof. Carlo Leiferta z Uniwersytetu Newcastle (W. Brytania) znalazło się kilku polskich naukowców, m.in. prof. dr hab. Ewa Rembiałkowska z SGGW w Warszawie.

piątek, 1 sierpnia 2014

Zieloni: Domagamy się przejrzystości w pracach nad nowelizacją ustawy o GMO


- Organizacje społeczne słusznie zwracają uwagę na brak przejrzystości w pracach nad ustawą o GMO. Komisja sejmowa zaproponowała przepisy w istotny sposób zmieniające sens ustawy, którą wcześniej już konsultowały. Sejm działa pod presją czasu, ponieważ grożą nam kary za niewdrożenie dyrektywy unijnej, ale w tym wypadku pośpiech jest złym doradcą – komentuje tryb prac nad ustawą Adam Ostolski, przewodniczący Partii Zieloni.
- Zdecydowanie złym rozwiązaniem jest utajnienie informacji o uprawach testowych GMO. Rolnicy i pszczelarze muszą wiedzieć, gdzie takie uprawy w celach badawczych będą prowadzone, żeby móc zabezpieczyć się przed ryzykiem zanieczyszczenia ich produktów przez GMO, co miało miejsce w Niemczech – powiedziała Agnieszka Grzybek, przewodnicząca Partii Zieloni.

Stanowisko Partii Zieloni
Z niepokojem obserwujemy proces nowelizacji ustawy z dnia 22 czerwca 2001 roku o organizmach genetycznie zmodyfikowanych.
Zmiany przepisów dotyczących GMO są konieczne, aby dostosować je do restrykcyjnego prawa Unii Europejskiej – dyrektywy 2001/18/WE, która mimo dziesięcioletniego członkostwa Polski w Unii Europejskiej nie została w pełni wdrożona. Nowelizacja ustawy powinna być jednak zgodna z „Ramowym stanowiskiem Polski dotyczącym organizmów genetycznie zmodyfikowanych (GMO)” z 2008 roku, w którym rząd wyraźnie opowiedział się przeciwko uwalnianiu GMO do środowiska i zadeklarował, że Polska pozostanie krajem wolnym od GMO.

Dokument z 2008 roku opiera się na zasadzie ostrożności wobec organizmów genetycznie zmodyfikowanych i jest odpowiedzią na sprzeciw społeczeństwa polskiego wobec GMO w rolnictwie i żywności. Sześć lat temu rząd, licząc się wówczas z opinią publiczną, nie zawahał się przyjąć takiego stanowiska.

Tymczasem podczas prac nad nowelizacją ustawy, już po konsultacjach społecznych, na posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa w dn. 22 lipca 2014 roku wprowadzono nowe wątpliwe zapisy, co do których są obawy, że mogą być rozumiane sprzecznie z ramowym stanowiskiem z 2008 roku. Dotyczą one rejestru upraw komercyjnych, poufności informacji odnośnie do Rejestru Zamierzonego Uwalniania GMO do środowiska (tzw. uprawy testowe) oraz wprowadzenia drugiego przedstawiciela przemysłu biotechnologicznego do Komisji ds. GMO przy Ministrze Środowiska.

Brak przejrzystości w pracach nad ustawą, konsultowanie projektu ustawy z organizacjami społecznymi, a potem zmienianie go w istotny sposób przez sejmową komisję bez niezbędnych konsultacji społecznych, utajnienie informacji o uprawach testowych, które wiążą się z potencjalnym ryzykiem zanieczyszczenia podczas uwolnienia GMO do środowiska, budzą uzasadnione obawy, że głos opinii publicznej jest lekceważony, a znowelizowana ustawa nie zapewni wystarczającej ochrony przed niekontrolowanym zanieczyszczeniem upraw tradycyjnych i miodu przez GMO.
Wersja PDF

wtorek, 24 czerwca 2014

30.06: Znakowanie żywności „bez GMO”

Zdjęcie pochodzi ze strony Centralnej Biblioteki Rolniczej.
http://www.cbr.edu.pl/

Zielony Instytut i Instytut Spraw Obywatelskich uprzejmie zapraszają na konferencję

Znakowanie żywności „bez GMO”,

która odbędzie się w dniu 30 czerwca 2014 r.

w Sali Odczytowej Centralnej Biblioteki Rolniczej, adres: Warszawa, ul. Krakowskie Przedmieście 66


Celem konferencji jest rozpoczęcie procesu pracy nad systemem znakowania żywności „bez GMO” w Polsce na przykładach krajów, w których takie znakowanie funkcjonuje na rynku od wielu lat.


Naszym specjalnym gościem będzie Alexander Hissting z VLOG (Stowarzyszenie Producentów Żywności bez Techniki Genetycznej z Niemiec, Stowarzyszenie reprezentuje producentów i handlowców żywności oraz branże powiązane z produkcją "bez GMO", liczy obecnie 189 członków i licencjobiorców, http://ohnegentechnik.org/. Zostało założone w marcu 2010 r., zajmuje się informacją dla konsumentów i udzielaniem licencji na korzystanie ze znaku „Ohne GenTechnik“ (bez techniki genetycznej) dla produktów wytworzonych w specjalny sposób.


Prosimy o zarezerwowanie tego terminu, natomiast program konferencji zostanie przesłany  w późniejszym terminie.

W razie pytań proszę kontaktować się z:

Fundacją Zielony Instytut,  dorota.metera@zielonyinstytut.pl

Instytutem Spraw Obywatelskich,  przemek.stanczak@inspro.org.pl

czwartek, 29 maja 2014

Przyszłość czystych etykiet

                                             
"Czyste etykiety" stają się wszechobecne w przemyśle spożywczym, ponieważ coraz więcej firm sprzedaje produkty oznaczone jako wolne od pewnych komponentów. Jak pokazuje   jednak Organic Monitor (ang. “Monitor ekologiczny”), masowy wysyp "czystych etykiet" przynosi nowe wyzwania.

Najczęściej etykietuje się wyroby ekologiczne powstałe bez pewnych syntetycznych pestycydów, nawozów i stymulatorów wzrostu. Od wprowadzenia formalnych standardów w latach dziewięćdziesiątych, światowy rynek żywności ekologicznej wzrósł niemal od zera do 64 mld dolarów.
W Ameryce Północnej najszybciej rozwija się znakowanie “bez GMO” informujące o tym, że składniki nie były modyfikowane genetycznie. W zeszłym roku rynek żywności wolnej od GMO zwiększył się o 20% osiągając wartość 5 mld dolarów. "Czyste etykiety" stały się tematem politycznym, ponieważ politycy zaczynają respektować żądania konsumentek i konsumentów o przejrzystość w łańcuchu dostaw żywności. Stan Vermont ogłosił niedawno obowiązkowe znakowanie “Bez GMO”.
Z kolei, jak dowodzi europejska edycja Sustainable Foods Summit [ang. Szczyt Zrównoważonej Żywności], na starym kontynencie najszybciej rozwija się grupa etykiet wskazujących na brak pewnych składników. Zapotrzebowanie na wersje bezglutenowe i bezmleczne dynamicznie rośnie także wśród osób bez alergii pokarmowych. Produkty nie-nabiałowe tak zyskują na popularności, że ich rynkowy udział w ogólnej sprzedaży mleka spożywczego sięga w niektórych krajach 5%.
Alternatywy dla mleka, jogurtów i deserów są w stałym asortymencie nie tylko w sklepach ze "zdrową żywnością", ale też w mainstreamowych sieciach. Prawie wszystkie supermarkety w Europie Zachodniej sprzedają je pod własnymi markami.  
Podobną dynamikę wzrostu odnotowuje żywność bez glutenowa, a wiele firm zmienia receptury wypieków i produktów zbożowych, by wyeliminować pszenicę, jęczmień i pozostałe źródła glutenu.  Choć wymienione alternatywy są popularne, istnieje niewiele formalnych standardów co do zasadności ich znakowania. W przeciwieństwie do produktów ekologicznych czy niemodyfikowanych genetycznie etykiety wersji eliminacyjnych nadaje się według różnych standardów i bez zewnętrznej weryfikacji. 

Szczegółowe oznakowanie nie gwarantuje przejrzystości. Konsumenci i konsumentki wybierają ekologiczne certyfikaty i oznakowania „Bez nabiału/ glutenu/ GMO” wierząc, że dane produkty nie zawierają niepożądanych substancji. Jednak sama informacja o nieobecności składnika nie daje możliwości odtworzenia historii produktu. "Czyste etykiety" mogą też być zatajane. Kolejne oznakowanie to halal obejmujące żywność przygotowaną zgodnie z restrykcyjnymi zasadami islamu.  W Wielkiej Brytanii rośnie obawa, że mięsne wyroby halal bez odpowiedniego oznakowania sprzedaje się nie-muzułmanom. 
Istnieje także ryzyko nadużywania "czystych etykiet". Informacja “bez glutenu” pojawia się już na produktach, które i tak nigdy go nie zawierają, np. jogurty. W Azji etykiety halal można znaleźć na paście do zębów. Bez standardów i ujednolicenia zasad w branży spożywczej ten nowy trend znakowania przyniesie skutki przeciwne do spodziewanych. W Stanach Zjednoczonych przed dekadą zapanowała mania reklamowania “naturalnej” żywności, którą traktowano jednak z dużą nieufnością, a logotypy wskazujące na naturalność się nie przyjęły. Pojawia się obawa, że ”czyste etykiety" czeka ten sam los, a konsumenci i konsumentki wybiorą żywność wolną od tych oznakowań. 

Przyszłość czystych etykiet będzie jednym z tematów europejskiej edycji Sustainable Foods Summit [ang. Szczyt Zrównoważonej Żywności] (5-6 czerwca 2014, Amsterdam). Ekspertki i eksperci ds. przemysłu przedstawią aktualny stan rozwoju oznakowań produktów ekologicznych, bezglutenowych, bezmlecznych etc.  

piątek, 16 maja 2014

Dorota Metera powołana w skład Komisji ds. GMO Ministerstwa Środowiska

Mamy zaszczyt poinformować, iż członkini rady programowej Zielonego Instytutu, Dorota Metera, została powołana do Komisji ds. GMO Ministerstwa Środowiska. W skład Komisji wchodzą przedstawiciele organizacji pozarządowych, konsumenckich, nauki, a także przedstawiciele ministerstw, m.in. zdrowia, transportu, gospodarki.  Zadaniem komisji jest m.in. opiniowanie projektów aktów prawnych i założeń polityki państwa dotyczących GMO oraz bezpieczeństwa biologicznego.

"Nie chcesz GMO w Europie? My też nie!" - kampania Zielonych w Parlamencie Europejskim

Grupa Zieloni - Wolny Sojusz Europejski w Parlamencie Europejskim, przygotowała krótki spot, w którym wyjaśnia dlaczego sprzeciwia się obecności upraw GMO w Europie. Zwracają uwagę na różnice zdań pomiędzy Komisją a Parlamentem ws. dopuszczenia upraw GMO (Parlament był przeciwny) i wiodącą rolę w Zielonych w zablokowaniu GMO w Europie.

Zobacz spot w języku angielskim:


środa, 14 maja 2014

Znakowanie żywności "bez GMO", Warszawa, 30 maja 2014

Zielony Instytut i Instytut Spraw Obywatelskich uprzejmie zapraszają spotkanie
Znakowanie żywności „bez GMO” ,
które odbędzie się w dniu 30 maja 2014 r.
w Centrum Konferencyjnym Rondo 1, firma Dago Centrum, adres: Rondo ONZ 1, Warszawa
(5 minut piechotą z Dworca Kolejowego Warszawa Centralna)

Celem spotkania jest przedyskutowanie systemu znakowania żywności „bez GMO” w Polsce na przykładach krajów, w których takie znakowanie funkcjonuje na rynku od wielu lat.
Mamy nadzieję, że wspólnie uda nam się wypracować podobny system w naszym kraju.

W załączeniu przesyłam program oraz krótką informację na temat znakowania żywności "bez GMO".
Prosimy o potwierdzenie uczestnictwa do 25.05.2014 r. wysyłając email na adres: dorota.metera@zielonyinstytut.pl

W razie dodatkowych pytań proszę kontaktować się z:

·       Fundacją Zielony Instytut, dorota.metera@zielonyinstytut.pl
·       Instytutem Spraw Obywatelskich, przemek.stanczak@inspro.org.pl

Załączniki:

- program konferencji
- informacja "Znakowanie produktów "bez GMO" w niektórych krajach UE"


niedziela, 6 kwietnia 2014

Nasiona i hodowla odmian dla rolnictwa ekologicznego

Nasiona – owoce życia rośliny, towar o wartości rynkowej czy wartość niematerialna, bezcenna dla przyszłości różnorodności roślin – źródła pożywienia dla ludzi i zwierząt. Na konferencji EkoSeed Forum w Poznaniu dyskusja prowadziła od botanicznych, genetycznych i prawnych szczegółów przez wybór konsumentów aż do moralnego obowiązku zachowania różnorodności odmian. Konferencja zorganizowana w Poznaniu przez niemieckie stowarzyszenie EkoConnect przyciągnęła ponad 150 hodowców, naukowców, rolników i sympatyków, dla których temat okazał się frapujący.

Uwaga na miód z pyłkiem GMO!

Eurodeputowani z Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności Parlamentu Europejskiego znaczącą większością głosów odrzucili 27 listopada 2013 roku raport Julie Girling, w którym uznanie pyłku za naturalny komponent miodu, a nie jego składnik oznaczałoby brak obowiązku znakowania miodu skażonego GMO. Nie utrzymano jednak poprawek potwierdzających opinię Komisji Rolnictwa, by w przypadku miodu usunąć obowiązek etykietowania dotyczący obecności modyfikacji genetycznych. Sprawozdawczyni Julie Girling z Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, odpowiedzialna za negocjacje z Komisją Europejską wypracowała daleko idący kompromis zakładający, że pyłek jako naturalna część miodu nie powinien być oznaczony, nawet jeśli pochodziłby z upraw genetycznie zmodyfikowanych. Pod wpływem silnego lobbingu importerów i dystrybutorów miodu Komisja Ochrony Środowiska Naturalnego przyjęła 19 marca br. niewielką przewagą (28-26-2) raport Girling wbrew swoim pierwotnym rekomendacjom z listopada 2013 roku. Zbliżające się kwietniowe głosowanie będzie zapewnie formalnym potwierdzeniem błędnej decyzji.

W efekcie na znaczeniu straci decyzja Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 2011 roku, że zgodnie z unijnym prawem informacja o pyłku GMO musi znaleźć się na opakowaniu, konsumenci i konsumentki zostaną pozbawieni wiedzy o ewentualnym skażeniu miodu, a pszczelarze, w przeciwieństwie do rolników, nie będą w stanie egzekwować działań, które zabezpieczą miód przed przypadkowym zanieczyszczeniem z okolicznych upraw modyfikowanych genetycznie. Co więcej, Unia Europejska importuje większość dostaw miodu z krajów trzecich, gdzie uprawia się rośliny GMO. Dwa główne kraje członkowskie UE produkujące miód – Hiszpania i Rumunia – uprawiają modyfikowaną kukurydzę, z pewnością więc miód z GMO wyląduje na półkach europejskich sklepów.

Źródło: http://gmo.greens-efa.eu/gmo-in-digest-12148.html